Wyjazd do Annweiler

Po raz siedemnasty wróciliśmy z Annweiler z bagażem nowych doświadczeń, wrażeń i nowych przyjaźni. Było to kolejne spotkanie, które utwierdziło nas w przekonaniu, że ta wymiana jest potrzebna abyśmy się nawzajem poznawali, akceptowali i przełamywali istniejące wciąż jeszcze stereotypy.

Tak, jak w poprzednich latach młodzież mieszkała u swoich rówieśników i uczestniczyła w życiu codziennym niemieckich rodzin. W szkole uczniowie uczestniczyli w niektórych zajęciach, np. chemii czy plastyki, gdzie mogli się popisać swymi talentami i tylko żałować, że w naszych szkołach nie ma tego przedmiotu. Podczas zorganizowanej dla nas lekcji języka niemieckiego uczyli się przydatnych zwrotów, a na geografii surfowali w Internecie, wynajdując różne miejsca na świecie (m.in. byli w Cieszynie, i na krakowskim Rynku). Wycieczki do ciekawych miejsc należą do tradycji tej wymiany. W tym roku gospodarze zorganizowali nam wyprawę na zamek Gutenberg, gdzie znajduje się, o ile nie unikalna, to na pewno jedna z niewielu w Europie wylęgarnia ptaków drapieżnych. Po obejrzeniu sokołów, orłów i sępów udaliśmy się na pokaz tresury tych ptaków. Podczas pokazu, który trwał ponad godzinę, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy na temat tych ptaków i hodowli. Często musieliśmy się pochylać, kiedy te olbrzymie ptaszyska przelatywały kilka centymetrów nad naszymi głowami.

Kolejnym etapem naszej wycieczki był Heilderberg - stare, znane miasto uniwersyteckie. Tam spędziliśmy kilka godzin wędrując wąskim uliczkami i podziwiając miasto. Tradycyjnie byliśmy na zamku Trifels, gdzie rolę naszego przewodnika pełnił pan Albert Schmidt, emerytowany nauczyciel Trifelsgymnasium, człowiek, od którego cała wymiana się rozpoczęła, i któremu w dalszym ciągu bardzo leży na sercu pojednanie naszych narodów. Jak zwykle czas minął bardzo szybko i nadeszła pora odjazdu. Pożegnanie było długie i czułe, co dowodzi, że jednak tego typu spotkania spełniają swoje zadanie i należy je kontynuować.